![]() |
![]() |
![]() |
|
|
Warszawskie.. Biły dymy do nieba,a stukasy warczą, O każdą pędż Warszawy dwaj wrogowie walczą. Najeżdżccy i obrońcy-najeżeni stalą, Każdą w mieście redutę,dom po domu palą. Trzeba zabić ,rozstrzelać-wymordować Polskę, Toteż tutaj stanęło krzyżactwo dziś wojskiem. Barbarzyńskie hordy żołnierzy Goethego, Nie miały z cywilizacją nigdy nic wspólnego. I nad Wisłą stanęli czerwonoarmiści, Ze Stalina pogardą-zmorą nienawiści. Zawarli nieformalny układ dwaj wrogowie, By postawić co polskie na obciętej głowie. Gdy Warszawa konała-milcząc dobijają, I po latach systemu w pokoju konają. Dzisiaj łuny,śmierć w koło,trupów leży mrowie, Nie stanęli do zgody walczący posłowie. Dowodzi jeden rozkaz- i myśl w głowie jedna, Nienawiść do Polski wyrokuje wredna. Elity wymordować-tu wrogowie zgodni! Nie cofnęli od wieków narodowej zbrodni. Nie był bratem Rosjanin,nie bywał i Niemiec, W pokoju i na wojnie-Polski sprzymierzeniec. Póki oba narody-to nasze sąsiady, Polak nosić broń winien-nie tylko w parady. Józef Bieniecki -W 1945 r.Stalin do generałów: "To nie Niemcy,ale Polska jest naszą największą zdobyczą wojenną" Liczba czytań: 39 || Liczba głosów: 0 ![]()
|







