![]() |
![]() |
![]() |
|
|
na grudach ziemi podążając do sadu owocowego przez bramy nocy ponurej pod pelargolą uschniętych kwiatów jesienią ciemnej przestrzeni po grudach ziemi spopielonej z latawcem w małej dłoni na przepalonych bladych sznurkach wyciętych z karbowanej życiem niedomalowanej kory przeszedł śladem złej godziny w łachmanach bieli najjaskrawszej spragniony kropli mineralnej chłopiec rosnący w zieleni Liczba czytań: 561 || Liczba głosów: 0 ![]()
|








